wigry_smallPamiętacie hit lata 1997 roku w wykonaniu Yaro: “Dalej, na bike’u – tym razem pod górę, O – o! Wjechaliśmy przednim kołem w dziurę“? Te słowa należy sobie zanucić, gdy przyjdzie do głowy rozwijanie pomysłu przedstawionego przez serwis instructables.com. Jak to mawiają w programie “Mythbusters” – “Nie próbujcie tego w domu”…

Co takiego zbudował pomysłowy Dobromir? Jest to przystawka do roweru, umożliwiająca korzystanie z netbooka w czasie jazdy…

bike_netbook_1

bike_netbook_2

netbook_bike_3

netbook_bike_4

Jakość wykonania “podstawki” pozostawia wiele do życzenia (więcej zdjęć na instructables.com). Dla kogo więc będzie przydatny taki gadżet?

  • dla tych, co chcą stracić zęby na kilka sposobów:
    • podczas jazdy tak zapatrzeć się w ikonki na pulpicie, że wykonać wzorowe salto przez kierownicę, kończąc figurę sportową  na konstrukcji twardszej od kości i wytrzymalszej od skóry,
    • zostać “wysiodłanym” przez nadlatującą dłoń ręki, która ma w bicepsie 56cm a jej “właściciel” dorabia sobie po parkach pozbawiając innych ich własności,
  • dla tych, którzy na rower chcą koniecznie zakładać kawałek tektury, drutu i gumki od majtek i budzić podziw/zdziwienie/niesmak/śmiech* przechodników,
  • dla tych, którzy chcą podziwiać fanstastyczne wzory, jakie powstają na popękanej matrycy LCD,
  • dla tych, którzy chcą mieć zabawę z “Kropelką” przy układaniu puzzli 3D  z obudowy netbooka…

Tak na marginesie – rozumiem jeszcze montowanie laptopa/netbooka w samochodzie (ma to swoje uzasadnienie), ale w przypadku roweru chyba jednak lepiej zainwestować w mniejsze urządzenie, tak z ekranem około 3.5cala.



 Subskrybuj (FeedBurner)