Instalacja Linux4One
linux Styczeń 12th, 2009
Linux4One to bardzo dobrze zmodyfikowana dystrybucja Ubuntu 8.04 LTS, która moim zdaniem o klasę bije Linpusa. Pełne wsparcie dla karty WiFi, slotów pamięci, klawiszy funkcyjnych czyni ten system operacyjny przyjaznym użytkownikowi od chwili instalacji, zdejmując ciężar konfiguracji. W tym artykule postaram się pokazać, że instalacja nie jest skomplikowana, nawet jak mamy na dysku Windows i nie chcemy go się pozbywać.
1. Wstęp
W sytuacji, gdy proces instalacji zaczynasz na czystym dysku, należy zaplanować, co będziemy chcieli umieścić na naszym komputerze – jak będzie to tylko Linuks, to zadanie jest raczej proste, natomiast jak chcemy mieć trochę ‘zabawy’ z Aspire One, można mieć jednocześnie np. WindowsXP + Linux + Windows 7 + MAC OS X (wszystko zależy od nas). Zaczynając więc pierwszą instalację i mając np. dysk o pojemności 80GB (taki mam obecnie w moim netbooku), warto zostawić 20-30GB miejsca, o tym będzie za chwilę.
W przypadku, gdy jest to oryginalna instalacja z Windowsem, mamy już założoną partycję pierwszą z systemem „ratunkowym” (tzw. partycja recovery, ukryta, więc nie mamy do niej dostępu).
Instalacja Linux4One wymaga ok. 2,5GB + 0.5GB-1GB na SWAP (odpowiednik pliku wymiany z Windowsa). Oznacza to, że wypada przeznaczyć 5GB na cele linuksowe . Należy tutaj wspomnieć, że z poziomu Linuksa bez problemu będzie można odczytać standardową partycję Windowsa FAT32 i NTFS – w przypadku jednak tej drugiej zapis jest raczej ryzykowny i nie może być zaszyfrowana.
Kolejna sprawa – kopia bezpieczeństwa. Najlepiej wykonać sobie obraz całego systemu (np. za pomocą programów typu Symantec Ghost, Acronis True Image, czy linuksowy DD). Ważna sprawa, żeby „wysprzątać” partycję Windowsową – usunąć zbędne pliki, wyczyścić cache Internet Explorera, zgrać na zewnętrzny nośnik wszelkie mp3, filmy i wykonać defragmentację dysku. To dość ważne i ułatwia pracę oprogramowaniu zmieniającemu rozmiar partycji. Dla Windowsa mogę polecić Diskeeper.
Na tym etapie możemy też wydzielić miejsce na dysku. Nie będę tego dokładnie opisywał, wspomnę natomiast, że służy do tego np. Partition Magic. W przypadku, jak ktoś potrzebuje opis wykonania tej czynności proszę pytać na forum.
2. Przygotowanie nośnika instalacyjnego
Na początek trzeba pobrać obraz systemu. W przypadku Linux4One na dzień dzisiejszy jest to wydanie RC2 (drugi kandydat do wersji „pełnej”) linux4one_rc_2.iso i zajmuje około 922MB. Plik można pobrać z następujących źródeł:
http :
http://www.cfwebsolutions.it/Linux4one_RC_2.Iso
http://www.quellicheilpc.com/downloads/linux4one/rc2/index.html
http://linux4one.tommyblue.it/
torrent :
http://forum.tntvillage.scambioetico.org/tntforum/index.php?act=Attach&type=post&id=11870791
Należy teraz zaopatrzyć się w pendrive o pojemności minimum 1GB (ja użyłem Kingstona DataTravel) i mały, ale genialny program Unetbootin.
Następnie należy umieścić pendrive w porcie USB i uruchomić program:
Aplikacja nie jest skomplikowana, należy wybrać najpierw dystrybucję Ubuntu, następnie obraz ISO, który zostanie odpowiednio przegrany na pendrive. Nie należy zapomnieć o wybraniu odpowiedniej litery dysku USB (w przypadku, gdy mamy podłaczoną tylko jedną pamięć flash, najprawdopodobniej zostanie już to za nas zrobione).
Po naciśnięciu przycisku OK nastąpi przygotowanie pendrive’a:
Po około 5 minutach pendrive jest gotowy do pracy.
3. Instalacja
Po uruchomieniu netbooka (pendrive z Linux4One jest podłączony do USB) należy nacisnąć klawisz F12 i wybrać „bootowanie” z pendrive (może być opisany jako kolejny dysk HDD). Tutaj nastąpi mała uwaga – przepraszam za jakość zdjęć – na każde można kliknąć, pokaże się w większym rozmiarze…
Linux4One możemy uruchomić bez instalacji (jako tzw. system LiveCD), jednak nie uzyskamy pełnej funkcjonalności – np. WiFi nie będzie działać.
Należy zaczekać na załadowanie instalatora (może to potrwać 2-3 minuty).
Pierwszy z siedmiu etapów instalacji to wybór języka, w którym system będzie się z nami komunikował – ja polecam mimo wszystko angielski:
Po wyborze odpowiedniego języka należy zdecydować się na odpowiednią strefę czasową:
Zaczynamy od wyboru miejsca, w którym najczęściej przebywamy – a dokładniej strefy czasowej. Gdyby ktoś miał problemy, ponieważ już nie raz widziałem osoby szukające Polski (w opcji „selected city”) i to dodatkowo w Ameryce:
- stolicą Polski jest nadal Warszawa (Polski na tej liście nie znajdziemy),
- Polska nadal znajduje się w Europie – w Azji jej nie znajdziemy,
- Cała powierzchnia Polski znajduje się w strefie GMT+1.
Klikany OK, pokaże się okno wyboru klawiatury:
W sytuacji, gdy chcemy używać znaków diakrytycznych „(zagęślą żółtą jaźń”), należy zaznaczyć polską klawiaturę.
Kolejny etap jest chyba najważniejszy, czyli odpowiedni podział na partycje. System grzecznie się zapyta, w jaki sposób chcesz podzielić dysk: wg. uznania instalatora („Guided”), czy ręcznie („Manual”).
Opcja automatyczna zadziała, wszystko będzie dobrze, jednak Linux4One będzie chciał panowania nad dyskiem – czyli np. utnie z istniejącej partycji NTFS tyle, co jest możliwe na jego potrzeby. W sytuacji, gdy Linux4One będzie jedynym OS na komputerze, ta opcja powinna zadziałać najlepiej. My jednak jesteśmy hakerami, lubimy panować nad tym, co się dzieje, więc zaznaczamy „Manual” – a co, nie będzie …. pluć nam w twarz.
Już na tym etapie widać, jakie są dyski w systemie – 80GB (linuks go „widzi” z racji interfejsu SATA jako SCSI), oraz 4GB Kingston (pendrive, z którego wykonujemy instalację). Naciskamy OK, by przejść do właściwego okna podziału na partycje.
W Linuksie dyski twarde SCSI są rozpoznawane jako urządzenia /dev/sdXX (pierwsy dysk twardy do /dev/sda, drugi to sdb itd.). Partycje numerowane są wg. kolejności na dysku, czyli w tym przypadku obszar ‘recovery’ to sda1, instancja Windowsa to /dev/sda2 itd.
Musimy doprowadzić do stanu, gdy mamy wolnych kilka gigabajtów na potrzeby Linuksa. Ja z dysku 80GB, zawierającego partycję recovery (WindowsXP), i główną partycję (NTFS z Windows XP) wyciąłem ~10GB:
Można to zrobić przed instalacją innym programem, jednak instalator Ubuntu (Linux4One) w sytuacji, gdy jest porządek na dysku (głównie dane były defragmentowane) bez problemu zmieni wpisy w tablicy partycji i żaden plik nie zginie.
Wystarczy na partycji z Windowsem zaznaczyć opcję edycji i zmniejszyć ją np. z 75GB na 65GB:
Teraz należy zaznaczyć, gdzie będą znajdować się partycje Linuksa (minimum dwie: główny system plików i „swap”).
Klikamy więc na wolnym miejscu („free space”) a następnie przycisk „New partiton”. Zacznijmy od utworzenia jednej partycji na potrzeby Linuksa. Dostępną ilość miejsca (megabajty) pomniejszamy o około 500-1000MB (0.5G-1GB). W Linuksie niezbędna jest dodatkowa partycja na plik wymiany. Teoria mówi, że to ma być x1.5 – x2.5 wielkości pamięci RAM – jest to lekka bzdura (zarówno dla Windowsa, jak i Linuksa), postaram się napisać o tym dodatkowy artykuł. Załóżmy, że w Aspire One posiadamy minimum 512-1024MB – do standardowych zadań wystarczy z dużą „zakładką” 1GB:
Zaznaczamy jeszcze opcję, że partycja będzie znajdować się na końcu wydzielonego miejsca (plik wymiany dzięki temu będzie znajdował się w lepiej dostępnym dla głowicy miejscu dysku twardego – chociaż i tak są to czasy mało znaczące). Należy też wybrać system plików (polecam do zwykłych celów ext3). Na samym dole należy zaznaczyć tzw. „punkt montowania”. Instalacja Linuksa wymaga minimum jednej partycji (oprócz SWAP) z punktem montowania głównego systemu plików (slash: ” / „). Dobra praktyka mówi, żeby mieć osobną partycję na ” /home„, „/tmp„, „/var„. Jest to podobnie, jakby w Windows założyć osobne partycje na katalog „C:\Documents and Settings”, „C:\Windows\temp”, czy „C:\Program Files”, dodatkowo daje lepszą kontrolę nad uprawnieniami do zasobów. O podziale dysku na partycje można poczytać na forum Ubuntu.
W sytuacji, gdy do końca się w tym nie orientujesz – wystarczy jedna partycja:
Teraz należy założyć partycję pliku wymiany (SWAP). Należy to zrobić podobnie, jak w przypadku poprzedniej. Tutaj jednak można przeznaczyć cały dostępny obszar, który wcześniej został przygotowany – w tym przypadku jest to około 1GB (nie ma co się przejmować, że to nie jest np. równe 1024MB – to nie apteka, system operacyjny się nie obrazi na nas…).
Nie należy zapomnieć o wyborze typu partycji – swap area.
Po podziale na partycje i przypisaniu „punktów montowania” gotowy dysk będzie wyglądać w przypadku tej instalacji tak:
Jak widać, zaznaczona została też opcja formatowania partycji ext3.
Po naciśnięciu OK i mignięciu kilku operacji, należy założyć głównego użytkownika:
Najważniejsze to login (tutaj „bachus„), hasło, oraz nazwa komputera. Podanego hasła nie można zapomnieć – domyślnie system uruchomi się bez potrzeby logowania, jednak konto „bachus” nie ma pełnych uprawnień systemowych – do tego potrzebne będzie właśnie hasło i operacje przez „sudo”.
Po naciśnięciu OK należy przeczytać, co instalator będzie chciał zrobić na dysku twardym:
Tutaj widać, ze operacje nastąpią na napędzie sda i zostaną sformatowane partycje swap, oraz ext3.
Naciśnięcie OK spowoduje proces instalacji: przygotowanie partycji, skopianie plików, etc. Cały proces trwa kilak minut i zależy między innymi od szybkości naszego pendrivea.
W sytuacji, gdy wszystko przebiegło pomyślnie wyświetli się następujący komunikat:
Po naciśnięciu „Restart now” system wykona zamknięcie instalatora, poprosi o wyjęcie pendrive/wyciągnięcie płyty z Linux4One i naciśnięcie klawisza ENTER. W tym momencie restart komputera w moim przypadku nigdy nie nastąpił - do tego celu użyłem głównego przycisku zasilania…
Pierwszy restart i pokaże nam się loader z linuksa, następca lilo – GRUB. Ma on bardzo ciekawe funkcje, ale o tym nie dzisiaj:
Menu GRUBa nie jest jeszcze kompletne – zmieni się po pierwszym restarcie systemu. Już teraz widać, że są trzy opcje włączenia Linuksa (z jąrem „generic” 2.6.24, w tym test pamięci RAM – memtest86+), „Windows NT/2000/XP” (tak sobie automagiczny konfigurator oznaczył partycję recovery Windowsa, można więc ją uruchomić z poziomu GRUBa), oraz jako ostatnia partycja z Windows XP. W jaki sposób zrobić w tym porządek napiszę w następnym artykule…
Pierwsze uruchomienie jest procesem konfiguracji:
Na tym zdjęciu widać, jak dołączane jest prekompilowane jądro 2.6.27 i dodawane do menu startowego GRUB („/boot/grub/menu.1st„). Brak w wersji „Live” jądra 2.6.27 powoduje np. brak obsługi sieci WiFi.
System zaloguje nas automatycznie i zobaczymy główny pulpit Linux4One:
W prawym górnym logu jest opcja restartu systemu. Należy jej użyć z prostej przyczyny – Linux nadal pracuje na jądre 2.6.24 i nie będzie działać większość funkcji, jak np. WiFi, czy dostęp do czytników kart SD. Po restarcie GRUB powinien wyświetlić zmodyfikowane menu, gdzie domyślnym będzie jądro 2.6.27:
Po restarcie cieszymy się już w pełni działającym Linux4One. Możemy jeszcze sprawdzić, czy działa Windows – w sytuacji, gdy poszło „coś nie tak” autor artykułu zastrzega sobie, że nie ponosi odpowiedzialności za np. startę danych, która nastąpiła podczas instalacji – wszystko robisz na własne ryzyko.
W najbliższym czasie napiszę o podstawowych czynnościach, które należy wykonać po instalacji:
- aktualizacja systemu,
- porządek w menu GRUB (loader),
- połączenie do sieci WiFI.
Wszelkie komentarze mile widziane. Pytania w stylu „a jak zrobić” proszę kierować na forum. W przypadku problemów z pobraniem dystrybucji Linux4One proszę zgłosić się do mnie prywatnie poprzez forum (użytkownik „bachus„), prześlę wtedy login i hasło do prywatnego serwera, z którego można pobrać pliki.
(13) Komentarze w “Instalacja Linux4One”
Dodaj Komentarz
Zabezpieczenie CAPTCHA (przepisywanie kodu z obrazka) jest uciążliwe, jednak chroni stronę przed ogromną ilością spamu. Na blogu działa także filtr - w sytuacji, gdy użyjesz dwóch (lub więcej) linków, komentarz będzie czekał na akceptację administratora.


























Styczeń 12th, 2009 o godzinie 15:11
Świetny tutorial, thx
Styczeń 12th, 2009 o godzinie 15:23
@Afrika: poprawię jeszcze błędy, przepraszam za jakość zdjęć. Po uruchomieniu instalatora pada jeszcze pytanie o język, ja wybieram zawsze angielski.
Styczeń 12th, 2009 o godzinie 21:15
swietne! ..no to dzis zacznie sie znowu zabawa :) fajnie ze ktos poswiecil czas dla napisania tego tutoriala! (gratulacje)- dla mnie, jako malego laika niktore informacje moga okazac sie niezbedne – ale wiem, ze UCZE SIE OD NAJLEPSZYCH !!! pozdrawiam
Styczeń 12th, 2009 o godzinie 21:25
@draco: jak będziesz miał problemy (nawet z podstawowymi rzeczami) – pytaj na forum.
Styczeń 13th, 2009 o godzinie 08:03
jedna uwaga – zadnej dystrybucji nie trzeba wybierac jesli posiadamy plik ISO – jest to tylko potrzebne wowczas gdy chcemy zeby program sciagnal dystrybucje za nas z netu (Select a distribution and version to download from the list above, or manually specify files to load below)
Styczeń 13th, 2009 o godzinie 09:54
@lipcio: takie miałem wrażenie, poprawię. Dziękuję.
Styczeń 13th, 2009 o godzinie 13:54
Po uruchomieniu Windowsa XP i probie ponownego polaczenia LINUXA nie moze zaladowac GRUBA ERROR 17 :(((
Styczeń 13th, 2009 o godzinie 14:17
@damian: pierwsza sprawa, to zadaj proszę pytanie na forum. Druga sprawa dokładnie napisz, co się stało – Windows wykonał jakich chdsk, czy coś? Pojawia się menu GRUB i nie może potem Linuksa wczytać? Windowsa może? Podaj *dokładnie* co się dzieje. GRUB jest o tyle fajny, że można edytować start danego systemu z poziomu menu (klawisz „e”) i wskazać odpowiednią partycję (np. (0,2)). Przepisz komunikat, ew. zrób zdjęcie ekranu i na forum…
Styczeń 13th, 2009 o godzinie 14:22
dzieki :)
Styczeń 15th, 2009 o godzinie 11:56
Nie wiem – czy to dobry pomysł – linpusa można dość silnie modyfikować używając yast. Dla mnie niepodważalna zaleta to bardzo szybki start (ubuntu wstaje i wstać nie może). Dodatkowo np nie wiem dlaczego ale nie widzę wifi i wsparcie BT jakby usunięte w kernela.
Ogólnie to już Easy Peasy 1.0 się lepiej spisuje.
Styczeń 15th, 2009 o godzinie 11:57
Sorki nie yast (akurat jestem w trakcie szkolenia SLES10) ale yum ;)
FC8 to nie takie stare distro.
Luty 1st, 2009 o godzinie 22:25
jestem pod duzym wrazeniem, nareszcie cos mozna zainstalowac na one i dobrze dziala! instalacja przez podlaczone dvd prosta i banalna, doslownie yes i enter. Rewelacja wszystko smiga od razu bez łupania i malkontensji
Grudzień 26th, 2009 o godzinie 23:35
Zainstalowalem sobie linux4one jako drugi system operacyjny i dziala bez zarzutu. Jednak ten pierwszy (XP) wymaga reinstalacji. Zgodnie z instrukcja podczas procesu reinstalacji windows usuwane sa wszystkie dane. Mam pytanie czy jesli zrobie reinstalacje zgodnie z instrukcją AA1 czy wowczas utrace rowniez Linuxa?