Tablet PC – tunning ekstremalny
modding Listopad 27th, 2008
Tablet PC – pierwsze skojarzenie dotyczy najczęściej urządzenia służącego do rysowania na komputerze (rodzaj digitalizera), będącego specjalną podkładką z tzw. piórkiem, rejestrującego położenie i siłę nacisku. Taka definicja jest niestety błędna – to urządzenie przypominające laptopa z ekranem dotykowym, najczęściej pozbawione klawiatury.
Tak na wstępie, czy uwierzysz czytelniku,
że na zdjęciu poniżej jest Acer Aspire One po „dobrych modyfikacjach”?
Czytelnicy, którzy chociaż trochę znają historię komputeryzacji mają pewnie wyrobione zdanie na temat wizjonerskiego podejścia firmy Microsoft do technologii przyszłości. Bill już w 1981 roku przewidział, że „640kB pamięci wystarczy każdemu”, internet nie ma przyszłości (niech tam sobie Netscape robi tą jakąś głupią przeglądarkę), czy konsole do gier to chwilowy zachwyt i nie ma co się zajmować tym rynkiem.
Podobnie też „okienkowe” wróżki popisały się około sześć lat temu, kiedy to „tableto-friendly” wersja Windowsa XP miała zrewolucjonizować przemysł, doprowadzając do dominacji tego typu komputerów nie później, niż do 2006 roku.
Jaka jest rzeczywistość? Na chwilę obecną laptopty z ekranem dotykowym to nieznaczny procent udziału rynku a ich ceny odstraszają skutecznie pana Kowalskiego. Nie można oczywiście powiedzieć, że zupełnie nie ma zbytu – idąc do knajpy na piwo lepiej wyposażony klub będzie miał właśnie taki ekran do obsługi zamówień, czy przeróżne sterowniki przemysłowe, medyczne są wyposażone w „gładziekran” (na poczekaniu wymyśliłem to określenie, no przecież trzeba dbać o język ojczysty…).
Powodów braku zbytu na takie komputerów może być kilka. Po pierwsze wygoda i sens technologii – najważniejszą funkcję upatrywano w rozpoznawaniu pisma ręcznego. To, że technologia potrzebuje jeszcze dużo pracy programistów (podobno w Windows Vista znacząco rozwinięto rozkodowywanie odręcznych bazgrołów) nie zmienia jednak faktu, że ja osobiście nie czuję wielkiej potrzeby robienia w ten sposób notatek. Pokolenie użytkowników komputerów zostało wychowane z klawiaturą – ciężko by było to zmienić. bez łagodnego przejścia. Kartę papieru A4 zapisałem odręcznie (takim prawdziwym długopisem…) ostatnio na którymś egzaminie z przedmiotu humanistycznego na studiach (a było to trochę czasu temu). Nie tak dawno wypełniałem (o zgrozo, odręcznie) papiery w banku i ręka bolała po kilku linijkach tekstu – jakim sposobem pisałem wypracowanie na maturze na kilka stron, jest dla mnie zagadką. Nie wspomnę też, że charakter pisma bardzo mi się pogorszył.
Spójrzmy teraz na sposób notowania. Nie wiem, jak Tobie czytelniku, ale mając do dyspozycji podczas wykładu, czy szkolenia tylko komputer (brak notatnika), to,zamiast rysowania po ekranie LCD wybiorę archaiczne klikanie. Są oczywiście plusy młodszej technologii – łatwiej nanieść schemat, czy zbudować „mapę myśli”. Świetnie też to się nadaje do prowadzenia szkoleń (laptop podłączony do projektora).
Jak już wspominałem – problemem też był brak odpowiedniego systemu operacyjnego. To, że Windows Vista dobrze sobie radzi nie jest żadnym plusem – popularność i jakość tego OS jest raczej znana, trzeba poczekać rok na Windows7. To, że notebooki tak wyposażone są dużo droższe i bardzo słaba promocja przez producentów są kolejnymi powodami niszowego zapotrzebowania.
No ale coś się ruszyło… Wielki powrót tej technologii rozpoczął się natomiast (moim zdaniem) wraz z modą na PDA i GPS (te pierwsze nie miały zbyt dużego udziału w rynku), oraz oczywiście muzyczny iPod i jego wersję z z dodatkiem karykatury telefonu komórkowego (iPhone). Ptaszki natomiast śpiewają, że netbooki dostaną touchscreen od producentów. Jedną ze znanych modyfikacji netbooków jest właśnie dodanie ekranu dotykowego (pisałem o tym np. tutaj). Aspire One, Eee PC, czy MSI Wind doczekały się opisów tego typu przeróbki a za relatywnie małe pieniądze można kupić zestawy ‘kitowe’, usprawniające taką rozbudowę. Producenci szybko dostrzegli zapotrzebowanie i jako pierwszy Asustek zapowiedział, że wzbogaci swoje produkty o odpowiednie ekrany LCD (podobnie też zrobi HP). Jeszcze nie tak dawno wbudowana karta WiFi, czy bluetooth były ekskluzywnym dodatkiem, może podobnie stanie się z ekranami dotykowymi, że będą montowane wszędzie, gdzie popadnie?
Wracając do Aspire One. Jakieś dwa miesiące temu trafiłem na moim zdaniem ekstemalne przerobienie komputera. Na forum forum todoumpc.com użytkownik „stretracer18″ opisał, jak zrobić takie oto cudo:
(kliknij na zdjęcie, aby je powiększyć).
Czy przeróbka (poza aspektem ciekawego wyzwania) ma sens ekonomiczny? Jak już pisałem, można kupić zarówno nowe, jak i używane elementy Aspire One. Potrzebna część obudowy to wydatek rzędu 20zł, płytę główną i resztę też znaleźć za cenę o wiele niższą, niż koszt całego netbooka (wiadomo, że z czasem ktoś „siądzie” na swoim komputerze i wystawi na aukcji internetowej uszkodzony egzemplarz, co będzie łakomym kąskiem dla eksperymentatorów).
Ktoś może się zapytać, po co takie coś? Jak ja to wykorzystam? Ja widzę bardzo dużo zastosowań. Przykładem może być nawigacja samochodowa (GPS) z prawdziwego zdarzenia, oferująca multum innych funkcji (wrócę do tematu w kolejnych wpisach z cyklu „Car Stuff”). Mi natomiast się marzy najbardziej „wypasiona” ramka na zdjęcia, mająca wbudowane pobieranie nowych zdjęć z internetu, budzik, radio internetowe, budzik, komunikator internetowy (np. Skype). Takiego typu urządzenia brakuje w …kuchni. Lubię gotować, często towarzyszy mi laptop z wyświetlonym przepisem. Już kilka razy wyobrażałem sobie, że nad blatem mam właśnie taki komputerek, który mając dostęp do internetu jednocześnie posłuży za radio (mieszkam poza RP, więc słucham polskojęzycznych stacji przez internet), VOIP (Skype), czy odtwarzacz filmów. Można tak pewnie jeszcze długo wymyślać, ja przynajmniej mogę rzucać pomysłami, jak z rękawa. Drażni mnie natomiast kulejąca obsługa głosowa i w tym kierunku powinno być też rozwijane oprogramowanie (żeby kaszlnięcie nie było interpretowane, jako uruchomienie systemowego kalkulatora).
Zapraszam do dyskusji.
(2) Komentarze w “Tablet PC – tunning ekstremalny”
Dodaj Komentarz
Zabezpieczenie CAPTCHA (przepisywanie kodu z obrazka) jest uciążliwe, jednak chroni stronę przed ogromną ilością spamu. Na blogu działa także filtr - w sytuacji, gdy użyjesz dwóch (lub więcej) linków, komentarz będzie czekał na akceptację administratora.





Grudzień 1st, 2008 o godzinie 03:01
Nie żebym się czepiał ale pewnie chodziło Ci o „digitizer” ;)) …a masz za to swoje „form(at)owanie”!
Grudzień 1st, 2008 o godzinie 12:22
@Andrzej, sąsiad: w szkole nigdy nie byłem ‘prymasem’…
Dzięki za zwrócenie uwagi, już poprawiam ;)
ps. Idę coś poformatować z plasteliny…