<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Ubuntu 8.10 do pobrania</title>
	<atom:link href="http://www.aspireone.pl/2008/10/30/ubuntu-810-do-pobrania/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.aspireone.pl/2008/10/30/ubuntu-810-do-pobrania/</link>
	<description>Nowinki, testy, aktualności, forum dotyczące Acer Aspire One</description>
	<lastBuildDate>Fri, 29 Jul 2011 19:21:22 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=</generator>
	<item>
		<title>Autor: autokibic</title>
		<link>http://www.aspireone.pl/2008/10/30/ubuntu-810-do-pobrania/comment-page-1/#comment-1716</link>
		<dc:creator>autokibic</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 02 Feb 2009 01:45:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.aspireone.pl/?p=554#comment-1716</guid>
		<description>Do niedawna miałem zainstalowane Ubuntu 8.10, które jako tako pracowało, łącznie z siecią przewodową (dobrze) i bezprzewodową (nieźle). Po ostatniej aktualizacji zastopowały obie sieci. Inaczej mówiąc, Acer One zyskał status niewygodnej podstawki pod kwiatek. Wiem oczywiście, są dwie drogi ratunku - przeinstalować Ubuntu i nie aktualizować, lub zainstalować z powrotem oryginalnego Linuxa. Czy ktoś zna inne rozwiązanie? Bo mnie nasuwa sie trzecie - nie zawracać sobie głowy badziewiem i postawić stabilnego jak skała (bo taki jest!)  Windowsa. Czyżby Linux nie nadawał się nawet do roli zabawki?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Do niedawna miałem zainstalowane Ubuntu 8.10, które jako tako pracowało, łącznie z siecią przewodową (dobrze) i bezprzewodową (nieźle). Po ostatniej aktualizacji zastopowały obie sieci. Inaczej mówiąc, Acer One zyskał status niewygodnej podstawki pod kwiatek. Wiem oczywiście, są dwie drogi ratunku &#8211; przeinstalować Ubuntu i nie aktualizować, lub zainstalować z powrotem oryginalnego Linuxa. Czy ktoś zna inne rozwiązanie? Bo mnie nasuwa sie trzecie &#8211; nie zawracać sobie głowy badziewiem i postawić stabilnego jak skała (bo taki jest!)  Windowsa. Czyżby Linux nie nadawał się nawet do roli zabawki?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

