Od dłuższego czasu Intel zapowiadał następcę procesora Atom N270, który jest obecnie montowany między innymi w Acer Aspire One.  Układ, który wydajnością można porównać np. do
Celerona M 900MH wystarcza dla standardowych aplikacji biurowych, mniej wymagających gier – jednak osoby znające rynek oczekiwały dwurdzeniowego następcy. Pierwsze egzemplarze procesora Atom 330 (45nm)  trafiły do producentów ponad tydzień temu – nie znajdą jednak miejsca w netbookach…

Intel w sumie dość wyraźnie zaznaczał, że nowy Atom ma inną budowę, jednak niedowiarki dopiero teraz mogą oficjalnie poczuć się zawiedzeni: inny układ pinów, brak zgodności z mostkiem północnym no i zbyt dużo wydzielanego ciepła (8W).

Teraz pytanie – po co Intel zaprojektował ten układ? „Intel Atom” stał się bardzo szybko synonimem dla procesorów w UMPC, dziwna strategia firmy. Czy to krok w zastąpieniu Celerona E1200 (komputery stacjonarlne)? Procesor ma współpracować z odnowioną wersją płyty D945GCLF2 (płyta główna dla tzw. nettopów).

Dla osób, które nie są zorientowane w tym segmencie: za cenę ok. 230zł dostajemy płytę w foracie Mini-ITX (17x17cm), wyposażoną w gniazdo pod jedną koś pamięci (DDR2 533MHz), 6x USB 2.0; 2x SATA2 + 1x ATA/100,  6-kanałową kartę dźwiękową, LAN 00/100/1000,  grafikę Intel GMA950 (jedynie wyjście S-VIDEO), no i oczywiście dwurdzeniowy Atom 330.

Czas pokaże, czy Intel nie przegapi zapotrzebowania rynku – na chwilę obecną Atom N270 pozostaje liderem wśród procesorów dla ultraprzenośnych laptopów.



 Subskrybuj (FeedBurner)