Acer logoNie ma się co oszukiwać – firma Acer, znana na rynku głównie z notebooków budzi mieszane uczucia, również u mnie. Tandetne wykonanie, skrzypiąca klapa od LCD, wypadające klawisze, temperatura powodująca odpażenia. „Nigdy więcej Acera” – też tak sobie kiedyś powiedziałem, jednak tylko krowa nie zmienia poglądów…

 W ostatnim czasie miałem okazję kupować znajomym nowe laptopy Acera. Sam oczywiście odradzałem, jestem zwolennikiem innych frim (tej na „T”, „S”, ostatecznie na „H” i „A”). Z racji tego, że zakup małego komputera jest wydatkiem dość sporym, duże znaczenie ma cena. Dla laika najważniejsze są te magiczne liczby, poczynając od : MHz, MB, FSB, HDD, Multi, Makro, flat, etc. Dopiero potem zaczyna się oczuwać dyskomfort tandetnego plastiku, obrzydliwego odgłosu przy wciskaniu klawiszy, czy symulacji startu odrzutowca (wsadzenie płyty do napędu DVD).
No i wyżej wymieniona cena zdecydowała o zakupie acerów dla kilku znajomych – jestem mocno zaskoczony, bo wykonanie urządzeń poprawiło się. Obudowy zbliżyły się jakością do tych wykonanych przez liderów rynku, parametry też są niczego sobie. No ale pozostaje nadal kwestia – cena. Cena jest znacząco niższa i jak to w jednej reklamie: „nie widać różnicy, to po co przepłacać?”.

No i teraz Acer Aspire One – jak można przeczytać w innych niusach, pierwsze wrażenia testerów, redaktorów ważniejszych portali tematycznych są bardzo dobre. Śmiesznie to czasem wygląda, bo da się wyczuć coś na zasadzie:
 ”Acer? Coś dobrego? No zaskoczenie!”.

Serwis www.digitimes.com podał informację, że Acer z pomocą Aspire One stawia sobie za cel zdobycie rynku USA na tyle, żeby być w pierwszej trójce największych producentów.

Firma planuje, aby przez pierwsze pół roku dystrybucji dostarczyć na rynek amerykański 5-7milionów sztuk  A1.

http://www.digitimes.com/systems/a20080724PD217.html ]



 Subskrybuj (FeedBurner)