Redakcja portalu  PC Proffesionale ostro wzięła się za grzebanie w bebechach Aspire One. Na pierwszy rzut oka łatwo można stwierdzić, że A1 nie będzie sprawiał dużo przyjemności entuzjastom rozbudowy, którzy boją się lutownicy – wygląda na to, że pamięć SSD (8GB), jak i RAM (512MB) są wlutowane na stałe. W pierwszej chwili budzi to złe skojarzenia – po jaką cholerę strzelać sobie w kolano i zabierać możliwość samodzielnego wsadzenia innej kości pamięci, czy dysku twardego. Moim zdaniem nie jest to wada… Dodatkowy montaż gniazda pamięci zwiększa koszt produktu (to nie tylko dodatkowe 2$ za kawałek plastiku, ale inna linia technologiczna, montażowa).

Acer Aspire One od środka

W sumie – po co rozbudowywać (512MB z całkiem podrasowanym KDE będzie działać znakomicie); Windows XP też całkiem sprawnie działa, nawet przy używaniu różnych pakietów biurowych.  Dodatkowo nie taki jest cel tego cacka, żeby uruchamiać renderowanie sceny w 3D StudioMax, czy obróbka sampli w kombajne muzycznym. Jak ktoś będzie chciał, kupi model droższy.



 Subskrybuj (FeedBurner)